Chciałabym wam opowiedzieć o wczorajszym dniu.
A więc... Byłam na poprawinach z moim chłopakiem.
Zostałam przez niego zaproszona.
Na ślubie nie mogłam być ze spraw osobistych i wielkiego lenia.
Czułam się dość nieswojo, bo nikogo nie znałam.
Cały czas w sumie przesiedzieliśmy. Bawiliśmy się w dj'ów.
Maciuś nie chciał ze mną tańczyć, a leciały fajne, rumuńskie piosenki.
Żenił się jego kuzyn, Przemek.
Uważam ich za cudowną parę!


Sala prezentowała się schludnie i na prawdę uroczo.
Kolorystyka była fioletowo biała.
Nowożeńcy usadzeni byli na końcu sali, a goście po obu stronach.
Prawda, że ładnie?




Jedzonko było mniam, choć zjadłam tylko kilka Babeczek.
Ale po gościach było widać, że smakowało.


Poznałam tam pewnego ruska, na prawdę super koleś.
A wywija na parkiecie jeszcze lepiej niż pan młody!
Gadałam z nim nawet. Pozazdrościć tylko możecie.
Maćkowi się to bardzo podobało.
Za to on był w seksi gajerze i to było supi.
Przystojniak mój 


Pięknie razem wyglądamy.

A teraz żegnam i życzę miłego wieczora, Maciek też pozdrawia. 







Jedzonko było mniam, choć zjadłam tylko kilka Babeczek.
Ale po gościach było widać, że smakowało.










Pięknie razem wyglądamy.

A teraz żegnam i życzę miłego wieczora, Maciek też pozdrawia.



Brak komentarzy :
Prześlij komentarz